Nowa książka Moniki Rebizant-Siwiło

22 sierpnia 2017 roku nakładem wydawnictwa Replika ukaże się książka „Zatańcz ze mną” Moniki Rebizant-Siwiło.

Jest to kontynuacja dwóch poprzednich tomów „sagi roztoczańskiej”, pozytywnie przyjętych przez Czytelniczki. 

Książka ukaże się pod patronatem LOT „Roztocze”.

Fabuła:

„Wśród urokliwych zakątków Roztocza Maja przeżywa swoje prywatne zaćmienie słońca.
Czas działa na jej niekorzyść, a przecież kobieta musi jeszcze zdążyć wyjaśnić i naprawić tyle ważnych spraw! Przed laty popełniła ogromny błąd, pozwalając odejść Michałowi, i choć po czasie uzmysłowiła sobie, że były narzeczony już zawsze będzie zajmował ważne miejsce w jej sercu, zrezygnowała z walki o tę miłość. I być może tak było lepiej dla wszystkich… Może to już najwyższa pora, aby pogodzić się z przeszłością.
Teraz najważniejszą osobą w jej życiu jest Gabrysia, jej pięcioletnia córeczka. Maja nieustannie martwi się o jej przyszłość – samotne wychowywanie dziecka nie jest rzeczą łatwą, a Gabrysia ma przecież specjalne potrzeby. Czy Maja odnajdzie w sobie siłę, aby dla dobra córki ujawnić światu od dawna skrywaną tajemnicę? Przydałaby się jej pomocna dłoń, ale przecież życie nikogo nie rozpieszcza. Czasem nawet za najserdeczniejszym uśmiechem skrywają się łzy, a długa broda ma za zadanie ukryć złamane serce. „

Zaciekawionych losami bohaterki zapraszamy w sierpniu do zakupu książki.

 

Okładka nowej książki.

—————————————————————————————————————————————–

Zamojszczyzna to moje rodzinne strony, kraj lat dziecinnych do którego wciąż powracam. Lubię odwiedzać znajome miejsca i spacerować po tych samych leśnych ścieżkach. Mijają lata, a moje rodzinne strony wciąż mnie zachwycają i zaskakują. Dawno zapomniane historie, jakby czekały na to, by wydobyć je z przeszłości, odświeżyć i opowiedzieć od początku. Staram się to robić, zapisuję słowo po słowie, ożywiam czasy i ludzi, to, co minione i odległe i zabieram czytelników na wędrówkę. W swoich książkach przywołuję ludzi, którzy kiedyś tu żyli, kochali, śmiali się i płakali, dokonywali wyborów, tracili nadzieję i odzyskiwali wiarę, popełniali błędy i szukali właściwych dróg. Centrum tego świata jest niezmiennie Roztocze i Puszcza Solska, przecinające ją rzeki i strumienie, szumiące wodospady, strome urwiska, piaszczyste ścieżki, tajemnicze uroczyska, bagna i porosłe mchem kamienie. Wszystko przesiąknięte historią jak ziemia deszczem. Jak można się tym nie zachwycać?

Wszyscy jesteśmy cząstką historii, u jej źródeł leży legenda, a z niej wywodzi się baśń. Wydarzenia najodleglejsze w czasie, prapoczątki opisywanych wydarzeń są mitem, fantastyczną opowieścią w której z pewnością tkwi ziarenko prawdy, jednak im dalej wchodzę w mgłę przeszłości, zdana jestem wyłącznie na intuicję, przeczucie, wyobraźnię. Potem to wszystko przelewam na papier i łącze z tym co zostało dokładnie udokumentowane. Staram się jak najdokładniej odtwarzać historię miejsc i ludzi, którzy wtedy żyli: Miszka Tatar we „Wrzosowiskach”, Konrad Bartoszewski ps. „Wir” jako „Wichura” w „Dzikim rozmarynie” czy Jan Leonowicz ps. „Burta” jako „Butny” w „Przytul mnie” i „Zatrzymaj mnie”. Niezwykli ludzie minionych czasów o których powinniśmy pamiętać. Główni bohaterowie: Julia, Natalia, Jakub, Tobiasz i Emilia, są postaciami fikcyjnymi i opowiadają, każdy ze swojej perspektywy, jedną, wspólną historię. W książkach przenikają się nawzajem różne watki: historyczny – obejmujący wojny, powstania i bitwy, nadprzyrodzony – oparty na przeczuciach, snach i przepowiedniach, turystyczny – którego zadaniem jest pokazać pomniki pamięci i przyrody, śródleśne osady, urokliwe zakątki Roztocza i współczesny, obyczajowy – informujący o tym co dzieje się tu i teraz. Wszystkie te elementy tworzą całość, która jednocześnie jest zapowiedzią kolejnych odsłon w dalszych częściach sagi.

Wiedźma – Ta, Która Wie…, to kobieta, która posiada życiową mądrość i doświadczenie, a zatem kobieta dojrzała, a nawet sędziwa. Kobieta, która widzi i czuje głębiej i mocniej, która wiele w życiu przeszła i którą niewiele może zaskoczyć. Od niej możemy tę wiedzę czerpać, lecz nauka nie jest ani łatwa ani przyjemna, a nawet niebezpieczna. W każdym z nas dobro i zło toczy nieustanną walkę, czasem wygrywa w nas sprawiedliwość, innym razem pragniemy zemsty. Podobnie bywa z wiedźmami, jedne bywają dobre a drugie złe. Wszystko zależy od tego, które z nich spotkamy na swojej drodze.

W wątkach historycznych czy legendarnych pojawiają się sytuacje w których uczestniczyli lub mogli uczestniczyć moi przodkowie. W moim drzewie genealogicznym jest wielu partyzantów, legionistów, powstańców, ludzi, którzy otarli się o ojczystą historię a czasem mówi o nich legenda. Także wiele imion i nazwisk moich „ulubionych” przodków i krewnych nadałam bohaterom moich książek. Pamięć o przeszłości jest tym, czym żyję na co dzień, ponieważ ma ona tę cudowną właściwość, że ci, którzy odeszli są znowu blisko mnie. Pamiętając o nich sprawiam, że stają się nieśmiertelni. I nie trzeba wcale być wiedźmą, bo taką moc posiada każdy z nas, nie każdy jednak chce ją w sobie poczuć i obudzić.

Tytuły są bardzo ważne, może nawet najważniejsze w całym procesie pisania. Kiedy już wiem, o czym chciałabym napisać szukam odpowiedniego słowa, nazwy, która będzie streszczeniem całości. Tak narodziły się „Wrzosowiska” – wieś na Roztoczu położona nad rzeką Sopot w pobliżu Czartowego Pola, ale także leśne polany obficie porośnięte wrzosami. Wrzosowiska to miejsce – symbol, miejsce, które posiada każdy z nas, miejsce ważne, bezpieczne, gdzie znajdujemy swój azyl i gdzie tkwią nasze korzenie. „Dziki rozmaryn” to kontynuacja „Wrzosowisk” a skoro jest to saga o wiedźmach, zielarkach, babkach, kobietach posiadających wiedzę – podążamy za nimi w najodleglejsze zakątki Puszczy Solskiej, na bagna, łąki, torfowiska, gdzie rosną rośliny o tylko im znanych właściwościach. Jedną z nich jest tytułowy dziki rozmaryn, kwiat o białych płatkach, który kwitnie w maju i czerwcu także na podmokłych terenach Puszczy Solskiej i nosi w sobie wiele tajemnic… Jakich? Odpowiedź znajduje się w książce.

„Dziki rozmaryn” jest drugą częścią pięciotomowej sagi o wiedźmach z wrzosowisk, która rozgrywa się na Roztoczu. Tom trzeci będzie nosił tytuł „Uroczysko”. Dwa ostatnie niech na razie pozostaną tajemnicą. Fabuła? Sama jestem ciekawa dokąd poprowadzą mnie moi bohaterowie. Z pewnością na wrzosowiska, ale co się tam będzie działo, wiedzą tylko oni. Dowiem się o tym, gdy usiądę do pisania.

Z pozdrowieniami dla Czytelników/Monika Rebizant–Siwiło